TRANSCEDENTUM


O mnie?

Posted in Ogólne by Aleksander Cynarski on the październik 23rd, 2006

Urodziłem się 36 lat po wojnie (tej światowej i drugiej zresztą), dokładniej 15 lipca, dzień był podobno ładny, ale nie pamiętam, ponieważ wtedy byłem jeszcze całkowicie w moim świecie abstrakcji, z którego postanowiono mnie wyrwać. Posłano mnie do przedszkola, potem do szkoły podstawowej, heh. Bardzo miło wspominam okres podstawówki, bo wtedy mi się jaszcze chciało poddawać procesom integracji ze społeczeństwem. Chodziłem, uczyłem się, brałem udział w olimpiadach przedmiotowych i w ogóle się starałem. Zaliczyłem olimpiady z biologii, chemii i informatyki. Z lepszymi, bądź gorszymi rezultatami. Wtedy myślałem, że zostanę lekarzem, albo genetykiem bo to mnie w owym czasie bardzo zajmowało. Pierwsza klasa liceum ogólnokształcącego pokazała mi co to jest prawdziwe życie i mi się tak bardzo spodobało, że w tym klimacie pozostałem do dziś. Proces edukacyjny, a dokładniej nakazy uczenia się tego i owego były mi bardzo dalekie. Wtedy moje oczy skierowały się na humanizm, filozofię, sztukę i poezję. Trochę pisałem, potem jakoś udało mi się załapać w radiu, w którym pracowałem około 1,5 roku. Niestety, przez dość nietypowy charakter audycji zostałem z owego medium wyrzucony (ale dużo się nauczyłem o pracy po drugiej stronie eteru, ha). Powiem, że w okresie liceum robiłem właściwie dwie rzeczy: czytałem wszystko co nie było związane ze szkołą i włóczyłem się po knajpach. Zresztą tak trzeba, bo inaczej tracimy czas na to co i tak można zrobić w krótszym czasie i lepiej. Niestety moja skromna osoba została tak po lubiana przez grono pedagogiczne, że pozwolili sobie mnie zatrzymać o jeden rok dłużej. Razem z kolegą wydawaliśmy dość nietypową gazetkę “szkolną” pod wspaniałym tytułem “Nasza prawda”, ach co to były za czasy. Wybrali mnie nawet na przewodniczącego samorządu szkolnego. Miło było, ale po pięciu latach się skończyło. Studia, tak wybrałem się na filozofię. Uniwersytet Śląski, akademiki, imprezy, ach co to było :). Ale po pewnym czasie stwierdziłem, że to nie jest to, ponieważ studiowanie filozofii w naszym kraju to nic innego, jak studiowanie historii myśli, a filozofia moim zdaniem powinna łączyć różne dziedziny wiedzy (matematykę, fizykę, historię i wiele innych). I na tym zakończyła się moja kariera na UŚ’u (może tak wrócę, ale nie wiem) Siedząc w domu i patrząc kiedyś na monitor mojego kochanego komputerka stwierdziłem, że udam się tym razem na Politechnikę Śląską, od października zacząłem studiować Automatykę i Robotykę, ale wiecie co? Nie wiem, czy ów wybór był trafiony, studia jako takie, pierdoły… pierdoły pierdoły pierdoły. Ale co zorobić? Hmm… pozostawiam to Waszym umysłom. Może faktycznie studiowanie tu i tam coś Mi dało? Może nie wiem, ale wiem, że dużo to się na studiach nie nauczę, no chyba, że picia, kombinowania i lawirowania. Hue. hue, eviva garibaldi !!!!! W sumie to jestem wolnym strzelcem, edukuję się sam i to jest myślę najlepsze. Przy okazji chciałem pozdrowić wszystkich tych, którzy robią studia dla papierów - drodzy moi, wy zapierdzielacie, a i tak wasza wiedza to nic innego jak indeks zawalony wpisami, które po zakończeniu studiów…….n/c

2 Responses to 'O mnie?'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'O mnie?'.

  1. Czarownica said,

    on kwiecień 29th, 2007 at 11:25 am

    Czy moglbys laskawie odpisac cholera jasna

  2. Aleksander Cynarski said,

    on maj 3rd, 2007 at 11:48 pm

    Ke ? ;]

Leave a Reply